Bractwo Nocy i Światło Lustrzanych Korytarzy
Zegar biologiczny Leny zawsze był nieco rozregulowany, zupełnie jakby życie w mieście wymuszało na niej bycie nocnym markiem. Tej nocy, gdy wracała do internatu przez dziedziniec starego liceum, powietrze było ciężkie od zapachu deszczu, a światła latarni ślizgały się po mokrych płytach chodnika. Lena nie powinna była iść skrótem przez południowe skrzydło — opowieści o nim krążyły od lat. Niektórzy mówili, że stare drzwi prowadzą prosto do piwnic, inni szeptali o lustrzanych korytarzach, które pojawiają się tylko raz na sto lat.
Tym razem zaryzykowała, czując w sobie niepokojącą odwagę. Znalazła stare, pokryte zielonkawym nalotem drzwi. Ciężko ustąpiły pod naporem jej ramienia, skrzypiąc złowieszczo. W środku było chłodniej, dało się wyczuć wilgoć i coś jeszcze — jakby elektryczność w powietrzu. Sięgnęła do kieszeni po latarkę z telefonu, ale światło tylko pogłębiało cienie. Po prawej stronie zauważyła ścianę pokrytą pękniętymi lustrami. Dopiero po chwili dostrzegła swoje odbicie, ale było… inne. Odbicie uśmiechało się, choć Lena była śmiertelnie poważna.
Nagle usłyszała za sobą cichy, urywany śmiech i zdecydowany krok. Zamarła, próbując zdecydować, co zrobić. Wtedy jej odbicie wykonało powolny ruch dłonią, jakby zapraszało ją do wejścia w głąb ściany. W tym samym momencie drzwi za jej plecami zatrzasnęły się z hukiem, a światło telefonu zaczęło migać. Szepty, coraz wyraźniejsze, mieszały się z własnymi myślami Leny, prowadząc ją ku centrum korytarza.
W połowie drogi dostrzegła drugą postać — był to chłopak z jej klasy, Michał, który zniknął z internatu kilka tygodni wcześniej. Jego odbicie poruszało się w lustrze za nim, ale nie nadążało za nim zbyt dokładnie. Lena poczuła, jak ziemia usuwa się jej spod nóg, a powietrze faluje.
Wtem z lustrzanej powierzchni wyłoniła się trzecia postać, starsza kobieta o oczach połyskujących srebrnymi iskrami. Jej głos rozbrzmiał echem: "Tylko jedno z was może wrócić. Które wybierze klucz, a które lustro?"
Author of this ending:
English
polski
What Happens Next?