Mówiący parasol i nocna wyprawa na dach

Bartek znajduje stary, kolorowy parasol, który przemawia ludzkim głosem i zaprasza go na nocną wyprawę na dach. Tam czeka na nich coś dziwnego.

Na strychu starej kamienicy Bartek znalazł bardzo stary, kolorowy parasol. Stał za skrzynką z narzędziami, cały w kropeczki, z haftowanymi literami na rączce. Za oknem padał deszcz, więc chłopiec podniósł go ostrożnie.

Nagle parasol mruknął cicho:

Bartek aż podskoczył.

Chłopiec rozejrzał się szybko po strychu. Nikogo więcej tam nie było. Tylko on, Parasolek i szary wieczór za małym oknem.

Bartek skinął głową. Otworzył małe okienko, a do środka wpadł chłodny zapach deszczu i wiatru.

Trzymając parasol za rączkę, wspiął się ostrożnie na dach. Dachówki były śliskie i mokre, ale Parasolek rozłożył się szeroko jak wielki, kolorowy ptak.

Bartek spojrzał przed siebie i zobaczył drobne światełka, które zaczynały pojawiać się na dachach sąsiednich domów. Migotały jedno po drugim, jakby ktoś je właśnie zapalał.

Wtedy, tuż obok komina, coś nagle błysnęło...